3 kwi 2016

• z e r o •


Put me in the dirt, let me dream with the stars.”


 s o n g


Caroline,
jeżeli to czytasz, oznacza to, że już leżę w ziemi i lśnię jako gwiazda na niebie. Nie chciałam Cię zamartwiać tym, że choruję. Odpowiadając na twoje, z pewnością, zadane pytanie: Nie, nie chciałam próbować się ratować. Nie było w tym najmniejszego sensu, Care.
Możesz mnie teraz szczerze nienawidzić, pewnie czułabym to samo, ale— widziałam ich. Moją babkę. Moją matkę. A nawet przez chwilę, i ojca. Pokazywali mi się w każdej sekundzie, gdy czułam jak moja dusza wędruje przy krawędzi.
Nie było dla mnie ratunku i nie chciałam, abyście traktowali mnie jak dziecko. Nie chciałam patrzeć na ból w oczach moich dziewczynek, ani czuć się winna z tego powodu, że zostawiam was wszystkich. Wolałam puścić to w niepamięć.
Teraz mogę Cię prosić jedynie o wybaczenie, które mam nadzieję, uzyskam. Może proszę o wiele, ale błagam Cię, zaopiekuj się dziewczynkami. Tylko tobie ufam wystarczająco mocno, aby przekazać moje największe bogactwo, w ręce kogoś innego. Pilnuj ich jak oka w głowie, i proszę, wybieraj jak najlepsze decyzje, jeżeli chodzi o moje dziewczynki.
Twoja przyjaciółka,
Bonnie”



12 komentarzy:

  1. No, moja droga, dawno mnie u Ciebie nie było, ale powoli nadrabiam straty. Chociaż tutaj post pojawił się akurat całkiem niedawno :D Ale mniejsza, przechodzę do rzeczy.
    Pierwszy raz spotykam się z ff'em, w którym Caroline będzie starą dupą :D I to mnie cieszy, bo wieje świeżością, to dla mnie zdecydowanie coś nowego. A jeśli dodać do tego fakt, że jest to Twoje, a ja uwielbiam Twoje pokręcone pomysły, to już w ogóle jestem w niebie :D
    Nie ma co tu dużo mówić, bo Ty wszystko wiesz, więc czekam na nowość :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz, jak to ja, musiałam zrobić coś innego od reszty. Po za tym, miałam dość tej Caroline, co jest mało niedoświadczona i wieje od niej na kilometr zapachem nastolatki XD
      Uwielbiasz moje, a ja twoje dzieła. Jest równo :D Czemu pokręcone? To nie fair, ten pomysł jest równie dobry jak inne :P
      Ja wszystko wiem? Błagam! To czemu nie mam samych szóstek w szkole? Pff...
      xoxo :*

      Usuń
  2. Cześć!
    Choć nie czytam wielu blogów, bo niestety czas nie bardzo mi na to pozwala, postanowiłam, że się skuszę na Twój blog, gdyż jeszcze nigdy nie czytałam opowiadania, gdzie Caroline była główną bohaterką.
    Na razie nie mogę tutaj za wiele powiedzieć. Jedynie, że mnie zaciekawiłaś i pozostaje mi czekać na nowy rozdział.
    Pozdrawiam i zapraszam również do siebie! :)
    http://madeline-dean.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ci za komentarz, tak czy siak, wiele to dla mnie znaczy ♥
      Rozumiem Cię, ponieważ mam to samo z brakiem czasu! Jednak trzeba to jakoś przetrwać. Jeżeli nie czytywałaś wcześniej opowiadań o Caroline, a ja jestem pierwsza, to czuję się zaszczycona. Naprawdę! ((x
      Fakt, prologi dla mnie zawsze były trudne do zrealizowania. Starałam się zachęcić i zaciekawić, do dalszego czytania, i bardzo, ale to bardzo mnie cieszy, że jednak mi się udało!
      Z przyjemnością wpadnę i zostawię komentarz.
      Pozdrawiam,
      elose
      xoxo

      Usuń
  3. Hej Hej! Tak jak już ktoś wyżej, pragnę Tobie podziękować, że Caroline będzie ukazana jako starsza (oczywiście w dobrym znaczeniu tego słowa ;p) doświadczona kobieta. Tu już duży plus za to!
    Prolog chodź krótki to chce się więcej... dużo więcej! Dlatego z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy historii!

    - W pewien upalny sierpniowy dzień w robotniczej dzielnicy Bostonu dochodzi do brutalnej zbrodni. Ginie czworo członków rodziny, a jedyny podejrzany, ojciec i mąż, trafia w stanie śpiączki na oddział intensywnej terapii. Wszystko wskazuje na to, że próbował popełnić samobójstwo... Czy aby na pewno? - Zapraszam na prolog na http://kryminalne-opowiesci.blogspot.com/ .

    Serdecznie pozdrawiam!
    Patka

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak ja kocham, kiedy ktoś zaczyna fajna historię i kończy ją na prologu. A te 10 odnośników w zakładkach napełniło mnie nadzieją :')
    Cóż, jak zwykle się zawodzę. Ale będę tu zaglądać, może jeszcze żyjesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybacz, że zawodzę Cię. Niestety wszystkie rozdziały (aż 3 gotowce!) zostały w zapisach na komputerze, który wciąż jest w naprawie. Jak wróci w moje rączki, to dodam natychmiast rozdział. Nie martw się, ja nigdy nie zostawiam opowiadania na prologu. Bardziej na 10 rozdziale (taka moja klątwa) ((:
      xoxo, elose.

      Usuń
  5. Mam nadzieję, że wkrótce się tutaj pojawisz. Prolog mnie zaintrygował, jestem ciekawa co będzie dalej! :)
    http://bigxliar.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. To tylko początek, ale przyciąga. :) Nigdy bym nie połączyła Bonnie jako matkę dwójki dziewczynek, więc to jest ogromny szok. Jednak Caroline jest główną bohaterką, a ja uwielbiam jej postać więc skuszę się na dalsze czytanie Twojego bloga bo może tu być naprawdę ciekawie.
    Do następnego! Pozdrawiam :)

    oryginalnypomyslnazycie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wybacz za pomyłkę.. trójki dziewczynek*

      Usuń
  7. To nie tak, że zaczęłam Cię stalkować xd
    Zobaczyłam szablon na graphicpoison, ten na "Death can be your greatest ally" i od razu było, że muszę czytać. Rozdziałów jednak nie ma, więc po kolei zaglądam na Twoje blogi, a tu na szablonie widnije Klaus i Caroline, więc nie zostaje nic innego jak czytać. Mam nadzieję, że opowiadanie nie jest porzucone albo zawieszone. Czekam na ciąg dalszy, bo powyższy tekst jest naprawdę obiecujący.
    Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń